Koszykarze PGE Startu Lublin sprawili swoim kibicom ogromną niespodziankę, pokonując w hali globus faworyzowany zespół Anwilu Włocławek 97:91. Po bolesnej porażce ze Stalą Ostrów Wielkopolski, mało kto spodziewał się, że podopieczni Wojciecha Kamińskiego będą w stanie nawiązać wyrównaną walkę z jednym z liderów tabeli. „Czerwono-czarni” zaprezentowali jednak koszykówkę na najwyższym poziomie, udowadniając, że przy odpowiedniej koncentracji i wsparciu własnych trybun są w stanie rzucić wyzwanie każdemu rywalowi w Orlen Basket Lidze.
Kluczowa dla losów spotkania okazała się druga kwarta, którą lublinianie wygrali aż 27:12. To właśnie w tym fragmencie meczu gospodarze wypracowali sobie piętnastopunktową zaliczkę, bazując na doskonałej skuteczności duetu Liam O’Reilly i Jordan Wright. Obaj Amerykanie byli tego dnia nie do zatrzymania, wspólnie zdobywając aż 50 punktów. Choć Anwil Włocławek w czwartej odsłonie zdołał odrobić straty i na moment wyjść na jednopunktowe prowadzenie, Start zachował zimną krew. Przy ogłuszającym dopingu publiczności, „Startowcy” odzyskali inicjatywę i w samej końcówce przypieczętowali zasłużone zwycięstwo, które znacząco poprawia ich sytuację w ligowej tabeli.
Triumf nad wicemistrzami Polski z Włocławka (Anwil) tchnął nową nadzieję w serca fanów lubelskiego sportu akademickiego i zawodowego. Z 30 punktami na koncie Start wciąż liczy się w walce o fazę play-in, choć do bezpiecznej strefy brakuje im jeszcze trzech „oczek”. Najbliższą okazję do potwierdzenia wysokiej dyspozycji lublinianie będą mieli już 19 marca podczas wyjazdowego starcia z Zastalem Zielona Góra. Jeśli zespół utrzyma determinację pokazaną w meczu z Anwilem, końcówka sezonu zasadniczego 2025/26 może przynieść jeszcze wiele pozytywnych emocji.
PGE Start Lublin – Anwil Włocławek 97:91 (24:24, 27:12, 26:33, 20:22)
PGE Start Lublin: Liam O’Reilly 26, Jordan Wright 24, Bryan Griffin 13, Quincy Ford 11, Pelczar 8, Courtney Ramey 7, Michał Krasuski 6, JP Tokoto 2, Filip Put.
Anwil Włocławek: Fridriksson 23, Allen 19, Michalak 13, Lockett 12, Slaughter 8, Wahl 7, Vucić 4, Borowski 3, Kołodziej 2, Mucius, Łazarski.
Sędziowali: Jakub Zamojski, Michał Sosin, Tomasz Trybalski.