Strona główna > Wydarzenia > Pierwszy sezon RKS Motoru Lublin w ekstraklasie. Cz. XII: Motor – Ruch Chorzów

Pierwszy sezon RKS Motoru Lublin w ekstraklasie. Cz. XII: Motor – Ruch Chorzów

Pierwszy sezon RKS Motoru Lublin w ekstraklasie. Cz. XII: Motor – Ruch Chorzów

Po czterech porażkach z rzędu, piłkarze drużyny RKS Motor Lublin mieli nadzieję na przełamanie i godne zakończenie rundy jesiennej w swoim pierwszym sezonie w ekstraklasie. Niestety, pierwszoligowa rzeczywistość okazała się być bardzo brutalna dla podopiecznych Bronisława Waligóry i w ostatniej kolejne ulegli piłkarzom drużyny Ruch Chorzów 2:0. 

Poprzednia kolejka zakończyła się dla Motoru katastrofalną przegraną z Wisłą Kraków aż 1:5. Choć przed sezonem celem piłkarzy FSC było przede wszystkim utrzymanie się w lidze – pierwsze mecz i pozycja wicelidera tabeli rozpaliła nadzieje kibiców.

Obie drużyny wyszły na murawę niezwykle zmotywowane. Zwodnicy chcieli wywalczyć upragnione dwa punkty i tym samym zbudować lepszą pozycję wyjściową przed rundą wiosenną. Na korzyść Motoru przemawiała ambicja, za Ruchem stał zaś własny obiekt i doświadczenie oraz wiele tytułów mistrza Polski.

Mecz rozpoczął mecz w ustawieniu wybitnie obronnym. Z przodu pozostał jedynie bramkostrzelny Janusz Przybyła. Taki plan musiał zakończyć się skoncentrowaniem walki wokół bramki gości. Zaowocowało to w 16 min.  faulem w polu karnym Jerzego Jagiełły na Andrzeju Buncolu i podyktowaniem „jedenastki”, której skutecznym egzekutorem był sam poszkodowany.

Stracona bramka stała się dodatkową motywacją piłkarzy drużyny gości. Niestety zaskakujący strzał Andrzeja Popa z 38 min. trafił w poprzeczkę. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Chorzowa 1:0.

W drugiej połowie Ruch skoncentrował swoje ustawienie wokół środka pola. Jakubczyk, Buncol i Dusza wykorzystali to do dokładniejszego rozgrywania piłki i „ułożenia” gry pod siebie. Efektem tego było zdobycie przez drugiej bramki po ładnej akcji zespołowej i celnemu podaniu niepilnowanego Mirosława Bąka w 72 min. spotkania.

Wartym odnotowania jest fakt, że był to pierwszym mecz Mirosława Maciesiaka w bramce Motor Lublin. Zastąpił on „etatowego” bramkarza Zygmunta Kalinowskiego, który po kardynalnych błędach z poprzedniego spotkania został odsunięty od gry.

Nagłówek jednej z gazet lokalnej pracy z 1980 r.
Nagłówek jednej z gazet lokalnej pracy z 1980 r.

Drużyny zagrały w składach:
RKS Motor Lublin: Macesiak, Fiuta, Chaberek, Dębiński, Jagiełło, Pop, Wiater (zastąpiony w 61 min. przez Szczeszaka), Walczak, Cypka, Lorenc (zastąpiony w 62 min. przez Świątka), Przybyła

Ruch Chorzóa: Bolesta, Meicher, Lorens, Jakubczyk, Walot, Buncok, Kajrys, Dusza, Mikulski (zastąpiony w 55 min. przez Wyrobka), Bąk, Małnowicz (zastąpiony w 65 min. przez Wronę).
Trener: Lucjan Franczak

Ruch Chorzów – RKS Motor Lublin 2:0 (1:0)
Bramki dla Ruchu zdobyli: Andrzej Buncol z rzutu karnego w 16 min., Mirosław Bąk w 72 min.

Sędziował: Andrzej Libich (Warszawa)
Widzów: 3 000

Po zakończeniu trzynastej kolejki rozgrywek o Mistrzostwo Polski Motor spadł na dwunaste miejsce. Pozycję lidera zajmował Widzew Łódź, przed Legią Warszawa i Szombierkami Bytom. Tabelę zamykała Odra Opole za Górnikiem Zabrze i Lechem Poznań.

W następnej kolejce Motor zmierzyć się miał dopiero 11 marca 1981 r. u siebie z Widzewem Łódź.

Dodaj komentarz

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej o plikach cookies znajdziecie Państwo w naszej polityce prywatności.