Piłkarze Motoru Lublin kontynuują marsz w górę tabeli PKO BP Ekstraklasy, potwierdzając, że są jedną z najlepiej dysponowanych drużyn na początku 2026 roku. W spotkaniu 26. kolejki podopieczni trenera Mateusza Stolarskiego pokonali przed własną publicznością ówczesnego lidera rozgrywek, Zagłębie Lubin, 1:0. Decydujący cios zadał Mbaye Jacques Ndiaye, który po raz kolejny udowodnił, że runda wiosenna należy do niego. Dzięki tej wygranej „żółto-biało-niebiescy” dopisali do swojego konta niezwykle cenne trzy punkty, przedłużając serię meczów bez porażki, która trwa nieprzerwanie od połowy lutego.
Pierwsza połowa spotkania na Motor Lublin Arenie nie dostarczyła kibicom wielkich emocji, co w dużej mierze wynikało z trudnych warunków boiskowych oraz defensywnej dyscypliny obu stron. Kapitan Bartosz Wolski już w przerwie zwracał uwagę na kiepski stan murawy, który utrudniał płynne rozgrywanie akcji. Wszystko zmieniło się jednak w 52. minucie – Karol Czubak precyzyjnie dograł piłkę do Mbaye Jacquesa Ndiaye, a Senegalczyk pewnym strzałem wyprowadził Motor na prowadzenie. Było to jego siódme trafienie w sezonie, a piąte w bieżącym roku kalendarzowym, co czyni go najskuteczniejszym ogniwem ofensywnym lublinian w ostatnim czasie.
Mimo że w końcowej fazie meczu „Miedziowi” starali się przejąć inicjatywę, ich ataki rozbijały się o szczelną defensywę gospodarzy. Ivan Brkić po raz kolejny zachował czyste konto, a mądra gra w środku pola pozwoliła utrzymać korzystny wynik do ostatniego gwizdka sędziego Damiana Kosa. Sukces ten ma szczególny wymiar, biorąc pod uwagę, że Zagłębie przyjechało do Lublina z serią czterech wyjazdowych zwycięstw. Po 26 seriach gier Motor Lublin legitymuje się dorobkiem 13 punktów w ostatnich pięciu meczach, co napawa optymizmem przed nadchodzącym wyjazdem do Radomia. Teraz ligę czeka przerwa reprezentacyjna, po której „Motorowcy” powrócą do walki o jak najwyższe miejsce w krajowej elicie.
Motor Lublin – Zagłębie Lubin 1:0 (0:0)
Bramka: Mbaye Jacques Ndiaye (52’).
Motor Lublin: Ivan Brkić – Filip Wójcik, Marek Bartoš, Herve Mathys, Filip Luberecki (76’ Ede), Sergi Samper, Bartosz Wolski, Christopher Rodrigues (68’ Jakub Łabojko), Mbaye Jacques Ndiaye (86’ Santos), Ronaldo (68’ van Hoeven), Karol Czubak.
Zagłębie Lubin: Jasmin Burić – Radwański (62’ Szabó), Orlikowski, Michalski, Lucić, Corluka, Dąbrowski, Kowalczyk (62’ Kolan), Kocaba (76’ Kossídis), Diaz (62’ Sypek), Reguła (76’ Mlinarić).
Sędziował: Damian Kos (Gdańsk). Widzów: 11 505.