Juniorzy biją Oldboy’ów w 1945 r.

“Mecz pokoleń” odbywający się 4 listopada 1945 r. miał charakter symboliczny. Na boisku stadionu przy ul. Okopowej na którym jeszcze niedawno stały niemieckie baterie przeciwlotnicze stały się areną zmagań sportowych. Na przeciw siebie stanęli nie żołnierze czy przedstawiciele “armii wyzwoleńczych” ale piłkarze: z jednej strony juniorzy WKS Lublinianki, z drugiej zaś zawodnicy których umiejętności cieszyły oczy kibiców przez pamiętnym 1 września 1939 r. 

“Spotkanie to, pomimo braku treningów i zgrania u naszych “weteranów piłkarstwa” było o wiele lepszym meczem niż Letni sensacyjny mecz teatralny (opisany w artykule Mecz: Teatr Miejski – Teatr Domu Żołnierza) ,biorąc pod względem sportowym. Widzieliśmy ładne “stopingi”, dokładne podania i chęć wychodzenia na pozycje, mimo, że “syneczkowie” będąc bardziej ruchliwymi, zabierali wszystkie możliwe piłki. Oldboy’e z trudem dochodzili do pola karnego juniorów, a gdy doprowadzili tam piłkę, to brakowało.. strzelców i zwrotności. Zawsze “noga” obrony była pierwsza. Dwa rzuty karne niewykorzystane świadczą o braku pewności w uderzeniu. Poszczególne linie nawiązywały ładnie łączność między sobą, ale brak zgrania odebrał tu decydującą rolę. Poszczególni zawodnicy wywiązali się ze swego zadania w miarę możności i.. ruchliwości. Kto najlepszy? Kogo wymienić?

Drużyna młodych adeptów piłkarstwa na tle “starszych panów” wypadła, jako zespół zgrany, szybki (o tyle, o ile) mający sprawne i płynne akcje, przeważnie zagrywane środkiem. Skrzydła mało zatrudniane, a z resztą były one “kryte” przez pomocników Oldboy’ów. Obrona mało zatrudniona pokazała, że wykopy są jeszcze niezbyt czyste(tak jak niektóre mogące służyć za wzór, wykopy Madeja). Pomoc na której kończyły się przeważnie akcje pokonanych zadowolił, ale nie zupełnie. Bramkarz mało zatrudniony.

Gra początkowo o szybkim tempie, które jednak chwilami opada. W polu przewaga Oldboy’ów, akcje juniorów (pupilków licznie zgromadzonej publiczności), są jednak bardziej groźne. Po przerwie gra w polu wyrównana. Brak szybkości i treningu u przeciwnika wykorzystują “młodzi” i atakują przeważnie skrzydłami. Zwycięstwo zasłużone – młodość zwyciężyła.

Drużyny zagrały w składach: 

Juniorzy – Oldboye 5:0 (2:0)

Oldboy’e zagrali w klubowych “przydziałach” przedwojennych: Szutko (Unia Lublin), Madej (Unia Lublin), Pyś (Unia Lublin), Ciesielski (Unia Lublin), Wielgusiak (Warszawianka), Wróblewski (Lublinianka), Kaczorek (Rewera Stanisławów), Daniel (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski), Fedorowicz (PKS Łuck), Szalupski (Lidzki KS), Dębowski (Lublinianka).

Juniorzy, reprezentanci WKS Lublinianka : Miklaszewski, Stanisławek, Hanze, Sołdryk, Federowicz, Burdzanowski, Wójcicki, Dybowski, Janicki, Maliszewski 

Bramki dla Juniorów zdonuli: Wójcicki (3), Dybowski (2 w tym jedna zdobyta nieuczciwie ręką).

Mecz sędziował: mjr. Sulczyński

Źródło: Sztandar Ludu, 6 listopada 1945 r.

Dodaj komentarz

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej o plikach cookies znajdziecie Państwo w naszej polityce prywatności.