Welcome to Lubelska Kronika Sportu   Posłuchaj artykułu! Welcome to Lubelska Kronika Sportu

Dramatyczny bój w Sopocie: PGE Start Lublin ulega Enerdze Treflowi po dogrywce

W starciu 26. kolejki Orlen Basket Ligi koszykarze PGE Startu Lublin byli bliscy sprawienia ogromnej niespodzianki, ulegając ostatecznie faworyzowanej ekipie Trefla Sopot 97:103. Mimo fantastycznego otwarcia i prowadzenia przez większą część spotkania, podopieczni Wojciecha Kamińskiego nie zdołali postawić kropki nad „i” w regulaminowym czasie gry. O losach niezwykle wyrównanego widowiska w sopockiej hali zadecydowała dogrywka, w której kluczowe okazało się narastające zmęczenie lubelskich liderów oraz agresywna gra gospodarzy w decydujących fragmentach doliczonego czasu.

Spotkanie rozpoczęło się od absolutnej dominacji „Czerwono-czarnych”, którzy w pierwszej kwarcie zademonstrowali koszykówkę na najwyższym poziomie, wygrywając tę odsłonę 26:12. Wypracowana na początku przewaga pozwoliła lublinianom kontrolować tempo meczu również w drugiej i trzeciej kwarcie, choć sopocianie systematycznie starali się niwelować dystans. Przed decydującą, czwartą odsłoną Start prowadził dziewięcioma punktami, jednak dynamiczne wejście Trefla w ostatnią kwartę oraz seria błędów własnych przyjezdnych doprowadziły do emocjonującej końcówki. Mimo szansy na zwycięstwo w ostatnich sekundach regulaminowego czasu, po nieudanej akcji obu stron tablica wyników wskazała remis 84:84, co zwiastowało dodatkowe pięć minut walki.

W dogrywce lubelski zespół na krótko odzyskał prowadzenie po celnych rzutach Michała Krasuskiego i Connera Frankampa, jednak nerwowość w szeregach Startu oraz problemy z przewinieniami okazały się zbyt dużym obciążeniem. Piąty faul Liama O’Reilly’ego osłabił siłę ognia gości w najważniejszym momencie, co skrzętnie wykorzystali gospodarze, uciekając z wynikiem w ostatnich dwóch minutach. Choć dorobek punktowy duetu Wright i O’Reilly wygląda imponująco, porażka w takich okolicznościach pozostawia spory niedosyt w kontekście walki o ligowe punkty. Z historycznej perspektywy mecz ten zostanie zapamiętany jako jeden z najbardziej zaciętych pojedynków sezonu 2025/26, w którym lubelski Start udowodnił, że potrafi rywalizować z czołówką ligi jak równy z równym, mimo kadrowych ograniczeń.


Trefl Sopot – PGE Start Lublin 103:97 (12:26, 26:21, 19:19, 27:18, d. 19:13)

Trefl Sopot: Paul Scruggs 23, Mikołaj Witliński 20, Oliver Suurorg 17, Mindaugas Kacinas 14, Nana Addae-Wusu 11, Goins 8, Sherfield 5, Zapała 4.

PGE Start Lublin: Jabril Wright 25, Liam O’Reilly 24, Ford 16, Michał Krasuski 14, Griffin 10, Conner Frankamp 6, Ramey 2, Kępka, Turewicz, Mazek.

Dodaj komentarz

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej o plikach cookies znajdziecie Państwo w naszej polityce prywatności.

Posłuchaj artykułu!