Artur Gadzicki nowym dyrektorem Akademii Piłkarskiej Motoru Lublin

Nowym dyrektorem Akademii Piłkarskiej Motor Lublin został Artur Gadzicki. W przeszłości pracował on jako koordynator szkolenia w Górnika Łęczna, był członkiem sztabów szkoleniowych młodzieżowych reprezentacji Polski w piłce nożnej oraz futsalu, a także pełnił funkcję trenera koordynatora w lubelskiej Akademii Młodych Orłów PZPN.

– Chcemy podnosić jakość szkolenia, dlatego zatrudniliśmy w naszej opinii najlepszego specjalistę na Lubelszczyźnie. Artur ma już bardzo duże doświadczenie, ale wciąż jest głodny sukcesów i stale podnosi sobie poprzeczkę. Charakterologicznie idealnie pasuje do naszego Klubu – przyznaje Marta Daniewska, prezes Motoru.

ROZMOWA Z ARTUREM GADZICKIM

Co przekonało pana do przejęcia roli dyrektora ds. szkolenia w naszej Akademii?
Na decyzję złożyło się kilka elementów, między innymi rozmach i skala projektu, która w naszym regionie jest ewenementem, ale również możliwość rozwoju i wzięcia udziału we współtworzeniu jednej z największych Akademii Piłkarskich na terenie Polski. Za chwilę dzieci i młodzież z regionu mogą mieć najlepsze możliwe warunki do rozwijania swojej pasji i spełniania piłkarskich marzeń. Według mnie warto poświęcić się takiemu projektowi.

Trafił pan do Motoru Lublin z Górnika Łęczna, po zebraniu odpowiedniego doświadczenia?
Doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą zbieram od ponad 12 lat. Przeszedłem przez całą drabinę szkoleniową, pracując z zawodnikami na każdym etapie szkolenia. Swoją pracę rozpoczynałem w Widoku Lublin, następnie przez kilka lat współpracowałem z PZPN przy projekcie Akademii Młodych Orłów, współtworzyłem Szkołę Mistrzostwa Sportowego Górnika Łęczna, jednocześnie koordynując pracę szkoleniową tamtejszej Akademii. W międzyczasie współpracowałem ze sztabami szkoleniowymi młodzieżowych reprezentacji Polski w piłce nożnej oraz futsalu. Na swojej drodze spotkałem wielu świetnych ludzi, którzy odcisnęli swoje piętno na mojej pracy i przyłożyli cegiełkę do tego, w jakim miejscu dzisiaj jestem.

Można się pokusić o stwierdzenie, że Akademia Motoru będzie jedną z największych w Polsce pod względem infrastruktury? Czy to jest projekt na skalę europejską?
Biorąc pod uwagę infrastrukturę sportową, która będzie do dyspozycji zawodników oraz szkoleniowców, mam tutaj na myśli boiska naturalne, syntetyczne – kryte balonem, halę sportową, siłownie, sale fitness, ale również całe zaplecze fizjoterapeutyczne oraz hotelowe, to trzeba przyznać, że mamy do czynienia z potężnym projektem, jak na polskie warunki i solidną akademią, jak na warunki Europy Środkowo-Wschodniej.

Czy któraś ze słynnych akademii ma być stawiana w Motorze za główny wzór?
Z całą pewnością jest wiele akademii piłkarskich, które można postawić za wzór szkoleniowy, natomiast funkcjonują one w różnych krajach, w różnym otoczeniu kulturowym i każda z nich idzie swoją drogą. Celem zawsze jest wyszkolenie zawodnika na potrzeby profesjonalnego uprawiania piłki nożnej, natomiast dróg do tego celu może być wiele. Akademia Motoru z pewnością będzie szukała inspiracji w różnych ośrodkach szkoleniowych w kraju i zagranicą, ale ostatecznie musi znaleźć swoją drogę adekwatną do warunków, w jakich funkcjonuje. Dla mnie bardzo ważne będzie to, aby Akademia stała się miejscem, w którym będziemy rozwijali nie tylko zawodników, ale również trenerów oraz osoby na co dzień pracujące w mniejszych ośrodkach szkoleniowych na terenie Lubelszczyzny. Motor będzie tak silny jak silne będzie otoczenie, w którym będzie funkcjonował. Chcąc osiągnąć sukces, musimy stać się „motorem” napędowym dla rozwoju piłki młodzieżowej w całym regionie

Jakie zmiany czekają Motor w najbliższym czasie w kontekście szkolenia młodzieży?
Przed nami bardzo pracowity rok, w pierwszej kolejności musimy ustandaryzować proces naboru i selekcji do grup oraz określić profile zawodników, jakich chcemy szkolić. Trzeba również odbudować zaufanie mniejszych klubów, które mają niezwykle istotne znaczenie w procesie wyszukiwania i szkolenia zawodników – ich rola często była marginalizowana, a to szczególnie mniejsze kluby pracują na nasz sukces. Następnie przygotujemy Akademię do startu w Programie Certyfikacji Szkółek Piłkarskich PZPN, co pozwoli nam podnieść jakoś szkolenia i usystematyzować je na poszczególnych etapach. Pracy z zawodnikami będzie towarzyszyło podnoszenie kwalifikacji trenerów oraz skauting kadry szkoleniowej, która pozwoli nam pracować w efektywniejszy sposób z zawodnikami na poszczególnych etapach piłkarskiej edukacji. Będziemy chcieli trenować więcej, intensywniej, ale przede wszystkim rozsądnie.

Co dokładnie ma pan na myśli?
Zawodnicy, którzy mogą trafić na poziom profesjonalny, muszą żyć piłką i wszystko, co robią, musi być podporządkowane treningowi, który trzeba przeprowadzić w optymalnych warunkach. Zajęcia sportowe muszą być zintegrowane z systemem edukacji młodych ludzi. Działania na płaszczyźnie szkoleniowej oraz edukacyjnej muszą być ze sobą skorelowane. Chcąc, aby do tego doszło, musi się ze sobą zazębić wiele czynników, takich jak: jakość szkolenia, jakość zawodników, przyjęta metodologia pracy, miejsce, gdzie będzie wykonywana, a także połączenie tego wszystkiego z edukacją na odpowiednim poziomie. To kosztuje wiele pracy, ale jest możliwe do realizacji.

Czy w Motorze ma docelowo obowiązywać określony model gry, który będzie realizowany od najmłodszych roczników aż do zespołu seniorów?
Są akademie, które mają bardzo szczegółowo zdefiniowane modele gry, ale to może narzucać pewne ograniczenia. Chciałbym, żeby zawodnicy szkoleni w Motorze byli uniwersalni i potrafili płynnie poruszać się między modelami gry i oczekiwaniami trenerów zespołów, do których trafią. Dużo ważniejsze od samego modelu gry jest to, by zawodnicy rozumieli piłkę nożną na poziomie działań indywidualnych i grupowych w poszczególnych obszarach boiska, w odniesieniu do przeciwnika, adekwatnie do fazy gry. Jeżeli będą potrafili szybko reagować na zmieniające się warunki gry, poradzą sobie w każdym zespole.

Co działa obecnie w Akademii prawidłowo, a gdzie widać jeszcze pole do poprawy?
Zawsze trzeba szukać elementów, które można poprawić, nawet wtedy, kiedy pozornie wydaje nam się, że działają. Kapitalne jest to, z jak dużej populacji jesteśmy w stanie wyszukiwać dzieciaki do Akademii. Miasto jest spore, a w samym regionie właściwie nie ma zbyt wielu klubów, z którymi możemy w tej chwili rywalizować o pozyskiwanie najzdolniejszych zawodników. Jeżeli dobrze to przepracujemy, wykorzystamy ten potencjał i zainspirujemy resztę Lubelszczyzny, to osiągniemy nasz cel. Mamy świadomość braków i tego, co trzeba poprawić, natomiast patrzymy na to długofalowo. Są rzeczy, które trzeba zrobić “na już”, ale zaraz pojawią się kolejne – nie możemy o nich zapomnieć. Zorganizowanie, na przykład szkół, które będą kształciły zawodników, pomoże nam w dalszym procesie szkolenia. Mając szkołę podstawową, liceum i bursy z możliwością zakwaterowania piłkarzy, będzie można iść dwa kroki dalej. Modele gry, pomysły na szkolenie są ważne, ale w tej chwili musimy się skupić na rzeczach elementarnych. To wszystko trzeba w tej chwili zorganizować. Cały czas będziemy szukali odpowiednich ludzi do pracy. Nie chodzi tutaj tylko o pierwszych trenerów, ale także asystentów, tych wyspecjalizowanych w kształceniu najmłodszych dzieci i tych, którzy będą odpowiedzialni za piłkę siedmio-, dziewięcio- i jedenastoosobową. Potrzebujemy trenerów przygotowania motorycznego, fizjoterapeutów, trenerów bramkarzy i specjalistów od pracy indywidualnej. Jeśli mamy mieć topową Akademię, to praca na każdym odcinku musi być na jak najwyższym poziomie. Jesteśmy tak mocni jak nasze najsłabsze ogniwo.

Jak wygląda obecnie współpraca z tymi mniejszymi ośrodkami szkoleniowymi? W przeszłości nasza akademia podejmowała współpracę, m. in. z Vrotcovią, Akademią Futbolisty Głusk czy Widokiem Lublin.
Pewne umowy są podpisane, pytanie, w jakim stopniu były realizowane. Jestem zdania, że jeśli będziemy funkcjonowali w tym środowisku na zdrowych zasadach, będziemy pomagali takim szkółkom, to żadne oficjalne dokumenty nie będą potrzebne, a korzyści ze współpracy będą zauważalne szybciej, niż nam się wydaje.

Źródło: Motor Lublin

Dodaj komentarz

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej o plikach cookies znajdziecie Państwo w naszej polityce prywatności.