“Zapasy bokserskie” o Mistrzostwo Lublina w 1922 r.

Lubelski sport początku lat 20′ XX w. to proces kształtowania i zdobywania popularności. Zupełną nowością na gruncie lokalnym był boks, a w zasadzie “zapasy bokserskie” jak je wówczas nazywano.

“Na boisku Wojskowego Klubu Sportowego przy ul. Lipowej, odbyły się dnia 13 i 14 maja pierwszy raz w Lublinie, mało w ogóle znane w Kraju naszym zapasy bokserskie. Kierował nimi europejskiej ongi sławy atleta, Władysław Pytlasinski. Jako sędzia obecny był na boisku p. major Grabowski, prezes Wojskowego Klubu Sportowego. 

W pierwszym dniu tj. dnia 13 bieżącego miesiąca, po odczytaniu prawideł dotyczących dozwolonych uderzeń w walce, oraz po zapowiedzi, iż ciągłość walki trwa dwie minuty na przemian z jednominutowym odpoczynkiem, stanęli do zapasów: bokser łódzki Kaczmarek i student warszawski Trefler pseudo Kornacki. W czwartkowym spotkaniu Kaczmarek, otrzymawszy od swego przeciwnika uderzenie, skutkiem którego pozbawiony został jednego zęba – poddał się. 

Następnie weszła w szranki druga para: Seliga – Piątkowski z Wilna i murzyn Jack Lewis, trener Warszawskiego Klubu Sportowego “Polonja”. Lewis, nieprzyzwyczajony do niskiej temperatury i silnego wiatru, pomimo okazanej w walce zręczności i szkoły – w czwartem spotkaniu kapitulował. Na ten zakończono pierwszy dzień walki. 

W niedzielę dnia 14 bieżącego miesiąca turniej rozpoczęli Laskowski z Poznania i murzyn Lewis. Zwycięzcą w drugim spotkaniu był Laskowski. Następnymi współzawodnikami byli Trefler pseudo Kornacki i Piątkowski z Wilna, który uderzony dotkliwie w czwartem spotkaniu padł i pozostał w pozycji leżącej 10 sekund, odliczonych podług obowiązujących przepisów przez kontrolera walki, wobec czego uznany został za pokonanego. Znaczną przewagę nad przeciwnikiem okazał Rollon, mistrz z Warszawy w walce z Adlerem, członkiem Towarzystwa Sportowego “Makkabi” z Warszawy. Adler w czwartek spotkaniu poddał się. Tak więc okazali się dotąd zwycięzcami Laskowski, Trefler, Rollon, pomiędzy którymi miała nastąpił ostateczna walka o mistrzostwo miasta Lublina. Bardzo interesującą była rozgrywka pomiędzy Laskowskim i Traflerem. Pierwszy podczas pauz nie tylko nie żądał masażu mięśni, czemu skrupulatnie poddawał się jego przeciwnik, ale nawet nie usiadł. 

W szóstym spotkaniu Laskowski otrzymał cios, skutkiem którego padł. Po odliczeniu dziesięciu sekund, zerwał się i sądząc, że odliczono tylko 8 sekund, zażądał dalszej walki. Sędziowie naturalnie temu zaprotestowali. Palmę zatem pierwszeństwa otrzymał Trefler. Charakterystycznym momentem zakończenia powyższych zapasów był ten, że zwyciężony spokojnym i pewnym krokiem opuścił szranki, natomiast zwycięzca zaraz po rozstrzygnięciu padł i nie mógł przez dłuższy czas przyjść do siebie. 

Ogólną opinią przyglądających się zawodom było, że gdyby Laskowski podniósł się o sekundę wcześniej (co zdaje się było możliwe wobec dobrej dyspozycji tego zapaśnika) – w dalszym ciągu walki Trefler uległby mu niezawodnie. Nie było już więc mowy o ostatecznej walce pomiędzy Treflerem i Rollonem, wobec czego tytuł mistrza pozostał w zawieszeniu. 

Źródło: Gazeta Lubelska, 16 maja 1922 r.

Dodaj komentarz

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej o plikach cookies znajdziecie Państwo w naszej polityce prywatności.