W hicie Orlen Superligi Kobiet, który miał prawo rozstrzygnąć o losach tytułu mistrzowskiego, piłkarki ręczne PGE MKS-u El-Volt Lublin uległy przed własną publicznością KGHM Zagłębiu Lubin 25:28. Porażka ta jest szczególnie bolesna, gdyż kładzie kres imponującej serii szesnastu kolejnych zwycięstw lublinianek i spycha je na drugie miejsce w tabeli ligowej. W kluczowym momencie sezonu to broniące tytułu zawodniczki z Dolnego Śląska zaprezentowały większą dojrzałość taktyczną, przejmując inicjatywę w pierwszej połowie i skutecznie odpierając pogonie gospodyń w końcowych fragmentach spotkania.
Początek meczu w hali Globus im. Tomasza Wójtowicza zwiastował sukces podopiecznych Pawła Tetelewskiego, które objęły prowadzenie 6:4. Jednak środkowa faza pierwszej odsłony okazała się dla lubelskiego zespołu fatalna w skutkach. Przyjezdne, wykorzystując przestoje w ataku MKS-u, zanotowały serię siedmiu trafień z rzędu, kompletnie paraliżując poczynania miejscowych. Do przerwy tablica wyników wskazywała 18:10 dla Zagłębia, co stawiało biało-zielone w niezwykle trudnym położeniu przed drugą częścią gry.
Mimo ambitnej postawy po zmianie stron, kiedy to lublinianki zdołały błyskawicznie rzucić cztery bramki i zniwelować część strat, doświadczony zespół z Lubina nie pozwolił na wydarcie sobie zwycięstwa. Gra „bramka za bramkę” w ostatnim kwadransie sprzyjała liderkom z Dolnego Śląska, które umiejętnie kontrolowały czas i tempo rozgrywania akcji. Przegrana oznacza, że PGE MKS El-Volt Lublin stracił bezpośrednią kontrolę nad walką o złoto – teraz lubelskie szczypiornistki muszą liczyć na potknięcie rywalek oraz przygotować się do rewanżu w Lubinie, zaplanowanego na 24 maja, który może stać się ostatecznym bojem o odzyskanie prymatu w Polsce.
PGE MKS El-Volt Lublin – KGHM Zagłębie Lubin 25:28 (10:18)