Koszykarze PGE Startu Lublin przerwali fatalną passę czterech porażek z rzędu, pokonując na wyjeździe Zamek Książ Górnika Wałbrzych 86:81. Podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego, choć przystępowali do rywalizacji z pozycji drużyny walczącej już jedynie o jak najwyższą lokatę na koniec sezonu zasadniczego, wykazali się ogromną determinacją w starciu z rywalem aspirującym do fazy play-in. O końcowym sukcesie lublinian przesądziła konsekwentna gra w drugiej kwarcie oraz opanowanie w nerwowej końcówce, w której kluczowe rzuty oddali liderzy formacji obwodowej.
Spotkanie od początku charakteryzowało się dużą intensywnością, choć oba zespoły zmagały się z niską skutecznością w bezpośrednim sąsiedztwie kosza. Przełom nastąpił w drugiej odsłonie, kiedy czerwono-czarni podkręcili tempo, notując serię celnych rzutów z dystansu oraz wymuszając liczne straty gospodarzy poprzez agresywną defensywę, co pozwoliło zejść na przerwę przy prowadzeniu 43:37. Po zmianie stron obraz gry stał się bardziej dynamiczny; „Startowcy” wypracowali nawet dziesięciopunktową przewagę, jednak wałbrzyszanie, stosując obronę strefową, zdołali zniwelować straty do zaledwie dwóch „oczek” w ostatniej części meczu. W decydujących 90 sekundach ciężar odpowiedzialności wzięli na siebie Liam O’Reilly oraz Courtney Ramey, a końcowy wynik rzutem wolnym przypieczętował Filip Put, mimo kontrowersyjnych decyzji sędziowskich w samej końcówce.
Zwycięstwo na trudnym terenie w Wałbrzychu ma dla lubelskiego zespołu przede wszystkim znaczenie mentalne, pozwalając drużynie odzyskać pewność siebie w końcowej fazie rozgrywek Orlen Basket Ligi. Statystyki pokazują, że mimo problemów ze skutecznością zza łuku w czwartej kwarcie, Start potrafił odnaleźć balans dzięki akcjom Jordana Wrighta i solidnej postawie podkoszowej. Dla ekipy z Lublina jest to ważny sygnał, że mimo braku realnych szans na awans do czołowej ósemki, zespół zachował sportową integralność i jest w stanie rywalizować jak równy z równym z drużynami walczącymi o najwyższą stawkę.
Zamek Książ Górnik Wałbrzych – PGE Start Lublin 81:86 (19:20, 18:23, 25:24, 19:19)
Fot. PGE Start Lublin