Siatkarze Bogdanki LUK Lublin nie pozwolili, by niedawna dotkliwa porażka z Zawierciem wpłynęła na ich pewność siebie. W wyjazdowym starciu z Treflem Gdańsk podopieczni Stephane’a Antigi zaprezentowali siatkówkę na wysokim poziomie, zwyciężając 3:1 i udowadniając, że potrafią wygrywać nawet bez swojego lidera w pełnym wymiarze czasowym. Mimo absencji Wilfredo Leóna w wyjściowym składzie, lubelska ekipa od początku narzuciła swoje warunki, kontrolując przebieg dwóch pierwszych partii.
Początek meczu w gdańskiej Ergo Arenie należał bezsprzecznie do gości. Lublinianie wygrali inauguracyjnego seta do 20, a w kolejnej odsłonie jeszcze mocniej przycisnęli rywali, pozwalając im na zdobycie zaledwie 18 punktów. Choć trzecia partia przyniosła chwilowy spadek koncentracji i wysoką porażkę do 17, mistrzowie Polski szybko opanowali sytuację. W czwartym secie kluczowa okazała się stabilizacja gry od stanu 10:10 – lublinianie konsekwentnie budowali przewagę, którą dowieźli do końca, pieczętując zwycięstwo celnymi atakami w decydującej fazie seta.
Wygrana w Gdańsku to ważny sygnał przed nadchodzącą fazą play-off oraz kolejnym starciem przed własną publicznością. Już 21 marca do hali Globus zawita Norwid Częstochowa, a kibice liczą na podtrzymanie zwycięskiej passy i powrót do pełnej dyspozycji zdrowotnej kluczowych zawodników. Jako menedżer sportu odnotowuję, że umiejętność powrotu na zwycięską ścieżkę po porażce 0:3 jest cechą drużyn aspirujących do najwyższych laurów, co Bogdanka LUK Lublin potwierdziła w Trójmieście w sposób niezwykle rzetelny.
Trefl Gdańsk – Bogdanka LUK Lublin 1:3 (20:25, 18:25, 25:17, 19:25)