W dniu 8 lutego 2026 roku zgromadzeni w Hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli kibice przeżyli prawdziwą sportową huśtawkę nastrojów. Koszykarki LOTTO AZS UMCS Lublin, rywalizujące w ramach dziewiętnastej kolejki Orlen Basket Ligi Kobiet, po niezwykle wymagającym i pełnym emocji spotkaniu pokonały zespół Contimax MOSIR Bochnia 76:74. Choć przed pierwszym gwizdkiem wiele wskazywało na spokojne zwycięstwo faworyzowanych gospodyń, ambitne i nieustępliwe zawodniczki z Małopolski zgotowały miejscowym autentyczny thriller, którego losy ważyły się do ostatnich, nerwowych sekund meczu.
Z perspektywy przedmeczowych analiz, niedzielna konfrontacja mogła wydawać się starciem Dawida z Goliatem. Podopieczne trenera Karola Kowalewskiego przystępowały do rywalizacji z pozycji wicelidera tabeli, legitymując się imponującym bilansem czternastu dotychczasowych zwycięstw. Ich przeciwniczki, dowodzone przez szkoleniowca Artura Włodarczyka, jako ligowy beniaminek zajmowały przed tym meczem trzecie miejsce od końca. Sport jednak po raz kolejny napisał własny, nieprzewidywalny scenariusz. Lublinianki, choć po obiecującym początku potrafiły wypracować zaliczkę w pierwszej kwarcie, z upływem czasu zaczęły tracić odpowiedni rytm. Te wahania formy z ogromną boiskową bezwzględnością i determinacją wykorzystywały przyjezdne.
Postawa drużyny z Bochni budzi naturalny, sportowy szacunek. Zamiast ulec presji utytułowanych rywalek i wymagającej publiczności, narzuciły one niezwykle twarde warunki gry, systematycznie odpowiadając na każdy cios i doprowadzając do zaciętej końcówki. O ostatecznym triumfie LOTTO AZS UMCS Lublin zadecydowały detale – odrobina większego doświadczenia zebranego między innymi w zmaganiach europejskich oraz umiejętność opanowania nerwów w kluczowych akcjach. Wygrana różnicą zaledwie dwóch punktów najlepiej obrazuje, jak kolosalnym wysiłkiem fizycznym i mentalnym zostało okupione to zwycięstwo.
Z punktu widzenia budowania długofalowej tożsamości klubu takie widowiska niosą za sobą ogromną wartość dokumentacyjną i edukacyjną. Dowodzą one dobitnie, że w profesjonalnych rozgrywkach nie ma miejsca na dekoncentrację, a szacunek należy się każdemu przeciwnikowi. To właśnie takie wyzwania, dalekie od łatwych spacerków, najlepiej hartują mistrzowski charakter całego zespołu. Zwycięstwo pozwoliło lubelskim akademiczkom obronić pozycję w czubie tabeli, jednocześnie dając sztabowi mnóstwo materiału do konstruktywnej, analitycznej refleksji przed kolejnymi potyczkami.
Lotto AZS UMCS Lublin – Contimax MOSiR Bochnia 76:74 (21:17, 16:16, 13:21, 26:20)
Lublin: Williams 28, Ryan 16, Gatling 11, Borkowska 9, Morawiec 6, Wnorowska 3, Ullmann 3, Wojtala
Bochnia: Jones 17, Moore 15, Walczak 13, Marcinkowska 13, Karakasidou 10, Zając 4, Jarząb 2, Bukowczan, Dżochowska