Motor Lublin rozpoczął sezon 2026/27 PKO BP Ekstraklasy wyjazdowym remisem 2:2 z Widzewem Łódź, po spotkaniu, w którym żółto-biało-niebiescy dwukrotnie odrabiali straty własnego autorstwa. Do przerwy prowadzili gospodarze 2:1, a wyrównującego gola dla lublinian zdobył w 49. minucie Mbaye Jacques Ndiaye. O przebiegu meczu przesądziły błędy indywidualne po obu stronach, w tym trafienie samobójcze i rzut karny podyktowany za zagranie ręką.
Punkt wywieziony z Łodzi ma tym większą wagę, że zespół Mariusza Misiury przystąpił do inauguracji w składzie przebudowanym niemal od podstaw — po poprzednim sezonie klub rozstał się aż z czternastoma zawodnikami, a na ławce trenerskiej Mateusza Stolarskiego zastąpił obecny szkoleniowiec, pod którego kierownictwem do drużyny dołączyło siedmiu nowych piłkarzy: bramkarz Mihai Popa, obrońcy Bartosz Bereszyński i Tin Plavotić, pomocnicy Mateusz Łęgowski oraz Yacine Bourhane, skrzydłowy Makan Aïko i napastnik Dominik Gregorski. Czterej z nich wybiegli w pierwszym składzie, przy czym debiut Łęgowskiego przybrał obrót dwuznaczny — to po jego zagraniu ręką sędzia wskazał na jedenasty metr, a Sebastian Bergier wykorzystał rzut karny w 28. minucie. Wcześniej ten sam zawodnik Widzewa niefortunnie skierował piłkę do własnej siatki po dośrodkowaniu z rzutu wolnego wykonanego przez Ivo Rodriguesa, dając Motorowi prowadzenie w 13. minucie. Utrzymało się ono zaledwie siedem minut: po stracie Fabio Ronaldo i błędach ustawienia formacji obronnej gości Mariusz Fornalczyk wyrównał uderzeniem głową. Po zmianie stron obie drużyny wypracowały sytuacje pozwalające przechylić szalę, lecz żadna ich nie wykorzystała.
Dla lubelskiego klubu, wciąż budującego swoją pozycję w gronie ekstraklasowych zespołów po awansie sprzed kilku sezonów, otwarcie rozgrywek punktem u tak wymagającego rywala jak Widzew Łódź stanowi rezultat akceptowalny, choć ujawniający naturalne koszty rewolucji kadrowej — zwłaszcza w zakresie koordynacji linii defensywnej. Wartościowym sygnałem pozostaje skuteczność Ndiaye oraz zdolność zespołu do reakcji po utracie prowadzenia, cecha, której drużynom przebudowywanym latem zwykle brakuje. Prawdziwym sprawdzianem będzie dopiero inauguracja sezonu przed własną publicznością: w piątek 31 lipca o godzinie 20:30 na Motor Lublin Arenie żółto-biało-niebiescy podejmą Jagiellonię Białystok, jedną z czołowych ekip ostatnich lat.
Widzew Łódź – Motor Lublin 2:2 (2:1)
Bramki: Mariusz Fornalczyk 20, Sebastian Bergier 28 (rzut karny) – Sebastian Bergier 13 (samobójcza), Mbaye Jacques Ndiaye 49
Motor: Mihai Popa – Santos, Bartosz Bereszyński (83 Tin Plavotić), Bartoš, Luberecki, Yacine Bourhane (63 Meyer), Mateusz Łęgowski (78 Simon), Ivo Rodrigues, Mbaye Jacques Ndiaye (83 Haxha), Fabio Ronaldo (78 Makan Aïko), Czubak
Żółte kartki (Motor): Luberecki, Meyer