W miniony wtorek, w murach Hali Globus im. Tomasza Wójtowicza, doszło do rozstrzygnięcia, którego nie zakładał niemal żaden scenariusz kreślony przez ekspertów. W historycznych, pierwszych na tym szczeblu Derbach Lubelszczyzny rozgrywanych w stolicy regionu, Bogdanka LUK Lublin uległa InPost ChKS-owi Chełm 1:3 (17:25, 25:20, 23:25, 27:29). Choć mistrzowie Polski przystąpili do tego starcia w mocno eksperymentalnym zestawieniu, porażka z ostatnią dotąd drużyną w tabeli odbiła się szerokim echem w całym siatkarskim środowisku.
Od pierwszego gwizdka sędziego widać było, że niedawny triumf w Pucharze Polski oraz intensywna kampania w Lidze Mistrzów odcisnęły piętno na kondycji fizycznej podopiecznych trenera Stephane’a Antigi. Premierowa odsłona była bolesnym pokazem dominacji gości, którzy ograniczyli lublinian do zaledwie 17 punktów. Choć w drugim secie gospodarze zdołali powrócić na właściwe tory i pewnie wygrać do 20, wyrównując stan meczu, to kolejne partie należały już do niezwykle zdeterminowanej ekipy z Chełma.
Kluczowym momentem spotkania okazała się końcówka trzeciego seta, w którym „żółto-czarni” prowadzili już 19:16, by niespodziewanie oddać rywalom sześć punktów z rzędu. Największą dawkę emocji dostarczyła jednak czwarta odsłona – prawdziwa wojna nerwów toczona na przewagi. Mimo że lublinianie heroicznie bronili kolejnych piłek meczowych i sami wypracowali szanse na doprowadzenie do tie-breaka, to goście zachowali więcej zimnej krwi, pieczętując sensacyjny triumf wynikiem 29:27 po efektownym bloku w ostatniej akcji meczu.
Mimo tej wpadki, Bogdanka LUK Lublin utrzymuje pozycję lidera PlusLigi, jednak ten zimny prysznic z pewnością posłuży jako materiał do głębokiej analizy przed nadchodzącymi, kluczowymi wyzwaniami w europejskich pucharach.
Bogdanka LUK Lublin – InPost ChKS Chełm 1:3 (17:25, 25:20, 23:25, 27:29)