W minioną niedzielę koszykarze PGE Startu Lublin stoczyli niezwykle zacięty bój z wicemistrzami kraju, Kingiem Szczecin. Choć podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego pojechali na Pomorze Zachodnie podbudowani serią trzech zwycięstw z rzędu – w tym niedawnym triumfem nad szczecinianami w hali Globus – tym razem musieli uznać wyższość rywali, ulegając 75:81. Mimo porażki, postawa lubelskiego zespołu zasługuje na rzetelne odnotowanie w naszych kronikach, gdyż losy spotkania ważyły się do ostatnich sekund.
Początek rywalizacji nie zwiastował tak wyrównanego widowiska. Po obiecującym otwarciu lublinianie stracili rytm, co bezlitośnie wykorzystali gospodarze, budując w pewnym momencie czternastopunktową przewagę. Jednak to, co charakteryzuje obecny Start, to niezłomny charakter. Dzięki serii 11:0 oraz doskonałej dyspozycji tria liderów – Connera Frankampa, Jordana Wrighta i Liama O’Reilly’ego – „Czerwono-Czarni” wrócili do gry, schodząc na przerwę z minimalną stratą (43:45).
Prawdziwe emocje przyniósł czas po zmianie stron. Trzecia kwarta była popisem dojrzałości taktycznej Startu. Świetnie funkcjonowała defensywa, a Jordan Wright, kończący mecz z dorobkiem aż 27 punktów, wyprowadził nasz zespół na prowadzenie, które udało się utrzymać aż do połowy czwartej odsłony. Niestety, końcówka należała do gospodarzy. Kluczowa okazała się seria skutecznych akcji Kinga na trzy minuty przed syreną oraz brak szczęścia Liama O’Reilly’ego, który na 20 sekund przed końcem minimalnie chybił spod kosza w akcji, która mogła przywrócić realną nadzieję na zwycięstwo.
Czasu na odpoczynek jest niewiele, gdyż już w najbliższy piątek, 23 stycznia o godzinie 20:15, hala Globus stanie się areną starcia gigantów. Do Lublina przyjeżdża mistrz Polski – Legia Warszawa. Będzie to bez wątpienia jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych tego kwartału w naszym mieście.
King Szczecin – PGE Start Lublin 81:75 (22:13, 23:30, 14:19, 22:13)
Skład PGE Start Lublin: Jordan Wright (27), Conner Frankamp (19), Liam O’Reilly (13), Jean-Pierre Tokoto (8), Quincy Ford (4), Bartłomiej Pelczar (3), Filip Put (1), Bryan Griffin, Michał Krasuski, Roman Szymański. Trener: Wojciech Kamiński.